| Autor |
Wiadomość |
Kazar
Kapitan

Dołączył: 06 Sty 2010 Posty: 28
|
|
|
|
chodzi o to za miałem 1/2/2 teraz to by było 1/2/7. Ale dlatego że Lupus zamieszał zmieniałam bo byłbym w plecy. W takim razie wracam do pierwowzoru:]
I teraz będzie to pasowało do historii znów.
|
|
| Nie Sty 17, 2010 14:51 |
|
 |
Reklama
|
|
| Nie Sty 17, 2010 14:51 |
|
 |
Cal Lightman [Qzin]

Dołączył: 05 Sty 2010 Posty: 546 Skąd: Boston |
|
|
|
No jak już wspomniałem ja bym sumował z 2 klas przewodnich. No i oczywista z prestiżówek. Ale w Guardianie jest błąd.
_________________ Pointman lvl 10
0 exp |
|
| Nie Sty 17, 2010 15:02 |
|
 |
Kazar
Kapitan

Dołączył: 06 Sty 2010 Posty: 28
|
|
|
|
A ja bym sumował tak jak w podręczniku czyli ze wszystkich:P Szczególnie iż zgodnie z historią no i tym iż wcześniej ci suma 3 nie przeszkadzała:P
|
|
| Nie Sty 17, 2010 15:33 |
|
 |
Cal Lightman [Qzin]

Dołączył: 05 Sty 2010 Posty: 546 Skąd: Boston |
|
|
|
No wcześniej nie, ale po prawdzie to byłoby trochę bezsensowne. Bo najlepszy we wszystkich save'ach byłby multiclass totalny.
_________________ Pointman lvl 10
0 exp |
|
| Nie Sty 17, 2010 16:32 |
|
 |
Kazar
Kapitan

Dołączył: 06 Sty 2010 Posty: 28
|
|
|
|
Tak ale miałby tylko savy nic więcej ani BAB ani zdolności fajnych by nie miał, po prostu savy, co jest nieopłacalne na dłuższą mete.
|
|
| Nie Sty 17, 2010 16:47 |
|
 |
Cal Lightman [Qzin]

Dołączył: 05 Sty 2010 Posty: 546 Skąd: Boston |
|
|
|
Oczywiście, że zdolności ze wszystkich klas są bardzo fajne. Właśnie to jest główny powód multiclassingu. Sorry, ale jeśli możesz wpakowywać skill pointy 1 za 1 we wszystko, to robisz postać dobrą dokładnie we wszystkim co Ci pasuje ;].
Najlepsze rzeczy wg mnie to PHD np. sorry, ale multiclassing by zdobyć PHD i potem cokolwiek innego jest wręcz powszechny xD.
_________________ Pointman lvl 10
0 exp |
|
| Nie Sty 17, 2010 17:18 |
|
 |
George Malopolsky

Dołączył: 07 Sty 2010 Posty: 265 Skąd: krk |
|
|
|
a prawda taka ze niewazne w czym sie jes dobrym bo itak MG musi zrobic taki scenariusz zeby pasowal pod postacie a nie odwrotnie, no chyba ze nakieruje sam rozwoj postaci ale w sumie wychodzi na to samo jak by wydawac na byle co (chociaz po 1 skillu na wszystko sie nie oplaca, ale mozna wrzucac max w 3-4 i tyle). ogolnie to sa 2 dorgi, albo jestes dobry w 1 dziedzinie tak zeby byc w drozynie najlepszy w czyms i reszta jest od ciebie zalezna w jakims stopniu, albo starac sie byc obeznanym we wszystkim co pozwoli ci na samodzielnosc, w SG przeklada sie to na jakas tam znajomosc komputerow, troche 1-pomoc no i zeby umiec sie obronic. wszystkie skille typu akrobatyka, retoryka crafty i inne wrozenia z fusow mozna sobie najzwyczajniej podarowac bo itak sie z reguly nie przydaja i sa do ominiecia za pomoca kasy albo kolki w lep
|
|
| Nie Sty 17, 2010 17:36 |
|
 |
Kazar
Kapitan

Dołączył: 06 Sty 2010 Posty: 28
|
|
|
|
 |
 |
a prawda taka ze niewazne w czym sie jes dobrym bo itak MG musi zrobic taki scenariusz zeby pasowal pod postacie a nie odwrotnie, [...] |
O.o Kurcze a ja zawsze myślałem i ze to my dostosowujemy się do świata a nie odwrotnie. No ale jak MG zawsze robił świat "POD ciebie" no to się nie dziwię iż grasz w ten sposób.
|
|
| Sro Sty 20, 2010 15:37 |
|
 |
George Malopolsky

Dołączył: 07 Sty 2010 Posty: 265 Skąd: krk |
|
|
|
zazwyczaj to ja bylem MG a moi znajomi do teraz mile wspominaja swoje postacie z warhammera (jeszcze 1 edycja) bo przy kazdym scenariuszu staralem sie zeby kazda postac miala chociaz 1 okazje sie wykazac, i np jak mi znajomy mowil ze jego elf to sie tak bedzie wzorowal na drizzcie to nie blokowalem mu na hama tylko wlasnie mial okazje znalesc jakies sejmitray czy uczestniczyc w pojedynkach szermierczych jak i walki byly tak zorganizowane ze nieraz mial szanse dzieki swojej zrecznosci przechylic szale zwyciestwa na strone druzyny. to samo sie tyczylo kazdego z graczy. bo widzisz tak naprawde mistrzowanie to jest opowiadanie pewnej histori, ktorej przebieg jest wypadkowa pomyslow twoich i graczy. ale sluchaczami sa wlasnie ci gracze. to oni decyduja czy chca sluchac o heroicznych zmaganiach palladynow czy o perypetiach drobnych zlodziejaszkow, mozliwosci jest niesonczenie wiele. dlatego rola mistrza gry jest taka zeby poprowadzil rozgrywke tak zeby kazdy byl zadowolony. oczywiscie mg ma wielki wplyw na to jak rozwijac sie beda bohaterowie, ale raczej w taki sposob ze daje im ku temu mozliwosci. w mojej drozynie byl krasnal, chlopak nie wiedzial na poczatku jak ma kierowac swoja postacia, a ze drozyna potrzebowala blokera to tak podpowiedzialem mu jak ma rozwijac postac, dorzucilem kilka znalezisk typu pelna zbroja czy wielki topor ze zanim sie zorientowal byl juz najlepszym wojownikiem, co dawalo mu wielka radosc a jednoczesnie mialo dobry wplyw na caloksztalt drozyny. a uwierz mi ze niema nic lepszego dla mg kiedy zaraz po skonczonej sesji 1 pytanie to "kiedy nastepny raz?"
|
|
| Sro Sty 20, 2010 15:56 |
|
 |
Luty61
Dołączył: 23 Cze 2018 Posty: 5
|
|
|
|
Mam zdanie przeciwne do mojego przedmówcy. Kompletnie się z tym nie zgadzam.
|
|
| Pią Cze 29, 2018 17:51 |
|
 |
Psiok001
Dołączył: 28 Lis 2019 Posty: 65
|
|
|
| Pon Kwi 26, 2021 12:43 |
|
 |
Reklama
|
|
| Pon Kwi 26, 2021 12:43 |
|
 |
|